logo2

Home   Aktualnosci   Historia choroby   Galeria   Ksiega Gosci   Kontakt   Jak pomoc?   Linki   Podziekowania

- HISTORIA CHOROBY -

Adusia Masłowska urodziła się 21 października 2003 r.w Zduńskiej Woli. Gdy skończyła 13 miesięcy w jej brzuszku wykryto guz wielkości męskiej pięści. 14 grudnia 2004 roku świat się zawalił. Po serii badań- tomografia komputerowa, scyntygrafia kości, MIBG, punkcja szpiku, wycinek z guza - zdiagnozowano nowotwór złośliwy - neuroblastoma.                                                                                                               
Zaczęła się walka o życie naszego Słoneczka. Kolejne badania potwierdziły, że nie ma ognisk przerzutowych, więc z racji wieku dziecka, z powodu wielkości guza (ponad 10x9x8 cm) zakwalifikowano go do III stadium zaawansowania. Pierwszy blok chemioterapii Adusia dostała 23 grudnia, więc Święta Bożego Narodzenia 2004 roku spędziła w szpitalu podłączona do kroplówek. Potem był 2 i 3 blok chemioterapii i zaczął się koszmar. W ostatnim dniu przyjmowania chemii Adusia zasnęła. Spala przez 5 dni, budziła się tylko, by jękiem zasygnalizować że cierpi. Potem były wymioty z krwią, mała przez ponad miesiąc nie jadła, nie było chwili bez leku i miejsca na małych rączkach i nóżkach bez śladu po wenflonie - droga centralna nie wystarczała na podanie wszystkich leków. Maleńka tak zmizerniała, że nie była w stanie utrzymać się na nóżkach. Były to dni straszne, ale i po nocy przychodzi dzień, powoli kończyły się wymioty, mała częściej się wybudzała i w końcu zaczęła jeść. Ledwo doszła do siebie a już trzeba było podać opóźnioną dawkę kolejnej chemii. I stał się cud-nie było żadnych powikłań, przepłakane i przemodlone noce pomogły. Po 4 blokach chemioterapii zadecydowano o operacji. Miała być przełomem w leczeniu-niestety nie udała się całkowicie. Nie usunięto całej masy guza, gdyż naciekał na aortę, usunięto natomiast lewą nerkę. Dalsze leczenie bardzo się skomplikowało. Zadecydowano, że w walce z chorobą resztkową zastosują wyjątkowo silną chemię TVD. Po 2 blokach wykonano kontrolne badania. Niestety pozostała po operacji masa resztkowa nie uległa zwapnieniu ani stopieniu. Na dodatek wciąż pozostały tam żywe komórki nowotworowe. Zadecydowano o radioterapii. Adusia przeszła 14 naświetlań. Codziennie usypiana zniosła je dzielnie. Niestety badania kontrolne pokazały niezmieniony stan masy resztkowej. Postanowiono podać Malutkiej jeszcze 2 bloki chemioterapii i po nich powtórzyć badania. Niestety znowu bez zmian. Masa jak była tak jest i wciąż jest wychwyt znacznika w opisie MIBG. Do pełnej diagnostyki Aduni zrobiono badanie PET w Bydgoszczy które również pokazało wychwyt znacznika w miejscu gdzie pozostawiono resztkę guza. Co będzie dalej jeszcze nie wiemy. W grę wchodzi autoprzeszczep szpiku we Wrocławiu. Wojna trwa, będziemy walczyć.


Mimo choroby Adulka jest bardzo pogodnym dzieckiem. Uwielbia rurki z bitą śmietaną, lizaczki i Teletubisie. Jej ulubiona zabawa to gotowanie obiadku dla całej rodzinki na swojej maleńkiej kuchence i malowanie farbami szczególnie przy użyciu paluszków. Ma cudowny uśmiech, fantastycznie marszczy nosek i na żądanie robi milion śmiesznych minek. Poranek zaczyna od słodkiego całuska i przytulanka i oczywiście bajki o Teletubisiach.W szpitalu nauczyła się chodzić, mówić pierwsze słowa ale my wierzymy, że wróci do domu na zawsze, że odzyska szczęśliwe beztroskie dzieciństwo.                                     

Pomoz Adusi : Fundacja Gajusz -  Konto Nr. 77 1520 0008 0000 8891 2000 0040

  Kontakt z Adminem